F51.2*

Autor: bansuj_ dziwko, Gatunek: Poezja, Dodano: 13 czerwca 2018, 20:01:54

Mówiła, by kochać do obrzydzenia (przez czystość pierwszego śniegu,

w brudzie formy obślizgłej jak wąż). Mówiła, by kochać do obrzydzenia

lub pokronie znosić ciało, jak jeansy? Zapomniała dodac o błędach

 

w sposobie kodowania, ograniczonej pamięci RAM albo REM, a my

mieliśmy twarze w brokacie. Zapadaliśmy się w system, wybudzeni

ze snów. 

Komentarze (6)

  • Pracuj dziewczynko, coś z tego będzie.

  • w brudzie formy obślizłgej jak wąż - chociaż to, po pierwsze z błędem, po drugie niedobre, po prostu.

  • Dzięki, nie widziałam błędu.

  • Odczytywanie tej prozy jako poezji daje niesamowite efekty. Wrażliwość, hipotezy, tajemnice. W szarości widać szczegóły o niewielkim kontraście.

    •    
    • 14 czerwca 2018, 00:01:01

    Zawsze dobrze spojrzeć, w to, co napiszesz

    • . .
    • 14 czerwca 2018, 19:16:20

    O, to jest coś innego niż zwykle. A bardzo ładne i ciekawe, trzyma uwagę też, choć eksplorujesz wciąż podobną tematykę.

    Ale wiesz co myślę? Że "Nieorganiczne zaburzenia rytmu snu i czuwania" brzmią jeszcze ładniej niż numerek <3

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się